Posłuchaj relacji z premiery spektaklu "Żądamy przywrócenia młodości":
Utrzymany w klimacie PRL-u spektakl pod tytułem "Żądamy przywrócenia młodości" przyciągnął nie tylko tych, którzy stare czasy chcieli powspominać. Także tych, którzy owych czasów w ogóle nie znali. W rolach głównych wystąpiły aktorki i jeden rodzynek-aktor. Scenariuszem i reżyserią zajęła się Ewa Śmigielska.
- Najgorsze jest, gdy się nie chce chcieć - powiedziała nam po spektaklu. - A nam się jeszcze chce i oby tak zostało jak najdłużej!
- Jesteśmy już emerytkami i piękne jest to, że nie siedzimy w domach - mówiła nam po premierze Lana Pawłowska, która w Polance pracuje już od ponad 40 lat. - A że do tego jeszcze ucieszymy, rozbawimy kogoś, to tym bardziej mamy powód na wyjście z domu.
Oprócz Leny Pawłowskiej wystąpili także: Barbara Dąbrowska, Maria Marciniak, Grażyna Jackowska, Barbara Fedorczyk, Bożena Jabłońska, Bożena Zaniewska, Halina Jasińska oraz Wiesław Zawadzki.
Tematyka spektaklu była poruszająca, choć podana w zabawny sposób.
- Samotność, szczególnie osób starszych, to trudna rzecz - mówiła Iwona Drzymalska-Olszewska, która z ogromnym zainteresowaniem oglądała "Petardy". - Często młodzi zapominają, że starsi oddali dużą część swego życia, by ci młodzi byli w tym miejscu, w którym są. I brak czasu bywa bolesny. Przecież każdy potrzebuje być w relacji. To tytułowe wołanie "Żądamy przywrócenia młodości" oznacza według mnie: chcemy być nadal ważni.
"Petardy" wystąpią jeszcze z tą sztuką 6 lutego o godzinie 18.00. Ponownie w Polance. Liczba miejsc ograniczona.