Spis treści
- Według wstępnych ustaleń prokuratury 33-letni Mateusz C. dopuścił się brutalnego zabójstwa, atakując swoją 67-letnią matkę młotem budowlanym na terenie ich rodzinnego domu w Łąkorzu.
- Życia bestialsko zaatakowanej kobiety nie udało się uratować i zmarła ona natychmiast.
- Na wczesnym etapie postępowania zatrzymany mężczyzna złożył zeznania obciążające, jednak w toku dalszych czynności wycofał się z początkowego przyznania się do winy.
33-letni Mateusz C. zabił matkę. Mieszkańcy Łąkorza wspominają kobietę
Zamordowana 67-latka była doskonale znana i szanowana w lokalnej społeczności. Kobieta w przeszłości pracowała w kółkach rolniczych, udzielała się w miejscowym kole gospodyń wiejskich, a także samodzielnie wychowała aż sześciu synów. Wszyscy sąsiedzi w Łąkorzu wypowiadają się o tragicznie zmarłej wyłącznie w samych superlatywach.
W rozmowie z reporterem „Super Expressu” jedna z sąsiadek wspomina zamordowaną: „Do rany przyłóż. Zawsze spokojna, pracowita, życzliwa. Ja ją pamiętam jeszcze z pracy. Serce się rozrywa, że coś takiego ją spotkało”.
Z relacji organów ścigania wynika, że krwawy incydent rozegrał się wewnątrz budynku mieszkalnego, gdzie agresywnego 33-latka ostatecznie powstrzymał jeden z jego braci. Śledczy na obecnym etapie kategorycznie odmawiają podania oficjalnego motywu oraz dokładnego przebiegu zdarzeń, co potęguje lęk i niewiadome wśród tutejszych mieszkańców.
Jeden z mieszkańców sąsiadujących z rodziną tak opisuje oskarżonego: „- Mateusz pracował na statku. Wyjeżdżał na kilka tygodni, potem wracał. Normalny chłopak się wydawał. Nie słyszeliśmy o alkoholu, nie słyszeliśmy o leczeniu. Co mu się stało? Co tam pękło? ”.
Pogrzeb zamordowanej Ewy C. Łzy mieszkańców na cmentarzu
Ostatnie pożegnanie zmarłej zgromadziło praktycznie całą wieś, która w absolutnym milczeniu złożyła kwiaty i zapaliła znicze. Prowadzący mszę żałobną duchowny otwarcie podkreślił, że była to najbardziej dramatyczna i poruszająca ceremonia pogrzebowa w jego życiu. Obecnie życie w Łąkorzu formalnie toczy się dalej – ludzie chodzą na zakupy, mijają kościół i idą do pracy, ale atmosfera bezpowrotnie uległa zmianie. Mieszkańcy ciągle wspominają zamordowaną 67-latkę, nie potrafiąc pojąć, dlaczego syn dopuścił się tak potwornej zbrodni na własnej matce.
Dożywocie dla 33-letniego Mateusza C.? Biegli zbadają poczytalność mordercy
Za brutalne pozbawienie życia własnej matki, zatrzymany 33-latek musi liczyć się z ryzykiem spędzenia reszty życia za kratkami. Pojawiają się jednak przypuszczenia dotyczące jego kondycji psychicznej, i jeśli eksperci potwierdzą u niego niepoczytalność, mężczyzna trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego zamiast do zwykłego więzienia. Identyczny scenariusz rozegrał się zaledwie kilka tygodni temu w tym samym powiecie iławskim, kiedy dwóch sprawców ojcobójstwa nie trafiło na salę rozpraw, ponieważ na podstawie opinii psychiatrycznych ich sprawy karne całkowicie umorzono.
Polecany artykuł: