Znamy nowe fakty: pijany jechał samochodem po Jezioraku

Zimą zamarznięte stawy, jeziora i rzeki mogą sprawiać wrażenie bezpiecznych i stabilnych. Chciał to 3 lutego 2026 r. sprawdzić 59- latek.

Naturalne zbiorniki wodne nie zamarzają równomiernie. Grubość lodu może różnić się nawet na niewielkiej powierzchni. Szczególnie zdradliwe są rzeki oraz kanały, gdzie ruch wody powoduje, że lód jest znacznie cieńszy niż na stawach czy jeziorach. Poza tym, lód ma to do siebie, że jest śliski i już samo to może być niebezpieczne.

Takie ryzyko nie przeszkodziło jednak mieszkańcowi gminy Iława, który wpadł na pomysł przejażdżki autem po jeziorze Jeziorak. Zrobił to w stanie nietrzeźwości i do końca nie zdawał sobie sprawy z tego, gdzie się znajduje i co się stało.

We wtorek (3 lutego 2026 r.) kilka minut po godzinie 23:00 policjanci zostali poinformowani przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że zadzwonił do nich mężczyzna, oświadczając, że jest w miejscowości Siemiany i skodą uderzył w latarnię. W tym samym czasie do oficera dyżurnego wpłynęło automatyczne zgłoszenie z samochodu, że do zdarzenia doszło w okolicy… iławskiej ekomariny.

Funkcjonariusze w pierwszej kolejności pojechali sprawdzić okolice plaży i ekomariny, gdzie zastali 59-latka i uszkodzoną skodę. Okazało się, że mężczyzna, jadąc po zamarzniętej tafli jeziora Jeziorak na wysokości ul. Kajki doprowadził do zderzenia z pomostem przeznaczonym do cumowania jachtów.

Jak ustalili policjanci, to nie było jego jedyne przewinienie, gdyż mieszkaniec gminy Iława kierował samochodem, mając ponad promil alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kierującemu i osadzili go w policyjnej celi.

Quiz dla fanów Led Zeppelin. Dopasuj utwór do odpowiedniego albumu grupy
Pytanie 1 z 10
Na której płycie znajduje się utwór "Whole Lotta Love"?
Handlowali podróbkami na live, zgarnęła ich policja. Wartość towaru przekracza 5 mln zł