Iławskie Centrum Kultury po raz drugi zorganizowało Silent disco. Zakłada się słuchawki i tańczy do tego, co słychać - niby żadna filozofia, a jednak! Bo składanki do wyboru są aż trzy i nie wiemy, czego słucha ktoś obok.
Ubiegłoroczna edycja przypadła mieszkańcom oraz turystom do gustu. Teraz, chociaż początkowo pogoda była niepewna, to dopisała i uczestnicy mogli ponownie bawić się na parkingu przed kinoteatrem.
Kanały z muzyką do wyboru były trzy: lata 70. i 80., polskie hity/pop lub hip-hop.
Jedno tańczyli, inni śpiewali lub relaksowali się przy ulubionej muzyce.