- Zaczęło się to wszystko, ta pasja, kiedy poznałem Norwegię. To miejsce jest naprawdę przesiąknięte naturą i pięknymi widokami. Nie da się tam żyć bez gór. W górach polskich byłem niejednokrotnie, ale to było spontaniczne. A w Norwegii to już polega na tym, że biorę plecak i idę na 2 dni - opowiada Andrzej Krajewski, który razem z synem Juliuszem wybiera się na jesieni 2026 do Nepalu, by zmierzyć się ze słynnym szlakiem Annapurna Circuit.
Kiedy odkrył - palcem na mapie - istnienie tego szlaku, poczuł, że to coś wielkiego. Będzie to również wielkie wyzwanie. Postanowił to zrobić i pokazać sobie i innym, że pomimo przeciwności jest w stanie się świetnie przygotować i bezpiecznie wrócić do domu.
Obecnie jest na etapie kompletowania sprzętu i dokładnego planowania wędrówki, by wszystko było maksymalnie bezpieczne. W ramach przygotowań założył też profil na fb, na którym napisał w styczniu: "Mam 53 lata i chcę sprawdzić, na co stać mój organizm, gdy marzenie staje się planem. Nie jestem zawodowcem, kondycję dopiero buduję, ale mam 10 miesięcy i mnóstwo uporu".