Biomedyk z Kataru oszukał 72-latkę z powiatu iławskiego

Schemat działania oszustów, którzy rozkochują samotne osoby, jest zawsze podobny. Nieświadoma ofiara spotyka w sieci "idealną połówkę", która jest wrażliwa, czuła, romantyczna i ma świetną pracę. Jak się później okazuje oszust, wymyślając najróżniejsze kłamstwa, pozyskuje pieniądze od zakochanej osoby. Tak było też z mieszkanką powiatu iławskiego, która nawiązała znajomość z „biomedykiem z Kataru”. Złapana w sieć jego kłamstw kobieta straciła ponad 10.000 złotych. Policja apeluje o rozsądek w kontaktach z nieznajomymi.

Dłonie osoby w garniturze trzymającej smartfon. O oszustwach matrymonialnych w sieci przeczytasz na Eska Iława.
Autor: zdj. ilustracyjne/ Pixabay.com

Jedną z metod działania wśród przestępców jest oszustwo na ”lekarza, biomedyka, pielęgniarza”. Oszust wyszukuje w Internecie samotne osoby, po czym nawiązuje z nimi kontakt. Posługując się zdjęciami z sieci, przedstawia się jako lekarz, pielęgniarz, czy biomedyk, który aktualnie jest poza granicami swojego kraju. Oszust poprzez regularny kontakt i przedstawienie fałszywych historii z życia zdobywa zaufanie ofiary, a następnie prosi o pomoc np.: w zakupie biletu lotniczego do Polski, bardzo drogie leczenie lub pokrycie kosztów przesyłki paczki z pieniędzmi do Polski. Gdy ofiara oszustwa prześle pieniądze na konto przestępcy, zostaje bez ukochanego i bez pieniędzy.

Urabiał ją przez miesiąc

Taka sytuacja miała ostatnio miejsce na terenie powiatu iławskiego. 72-latka za pośrednictwem jednego z komunikatorów poznała mężczyznę, który podawał się za biomedyka z Łodzi, który obecnie pracuje w Katarze. Kobieta przez miesiąc prowadziła korespondencję z mężczyzną, który w pewnym momencie zaczął prosić kobietę o pomoc. Oszust chciał, aby pokrzywdzona pomogła mu w odbiorze zarobionych pieniędzy. Twierdził, że jak wpłaci je na konto, to zostaną mu zabrane na zakupy dla wojska. Dlatego oświadczył, że prześle je zaufaną firmą kurierską do Polski. Kobieta chciała pomóc znajomemu i się zgodziła. Okazało się, że aby wysłana paczka mogła dotrzeć do kobiety, należy zapłacić cło, co też uczyniła, a było to ponad 10 000 zł. Po kilku dniach pokrzywdzona dostała informację, że paczka została zarekwirowana, bo znajduje się w niej znaczna ilość gotówki i żeby ją odzyskać musi zapłacić kilka tysięcy EUR-o kary. Wtedy to mieszkanka powiatu skontaktowała się, ze swoim znajomym informując go o sytuacji, dodając, że nie ma takich pieniędzy, aby zapłacić karę. W trakcie dalszej rozmowy kobieta zaczęła podejrzewać, że została oszukana. Dlatego o wszystkim poinformowała policjantów.

Sprawca nadal nieznany

Funkcjonariusze pracują nad ustaleniem tożsamości sprawcy, jego zatrzymaniem i przestrzegają przed oszustami. Za oszustwo grozi kara 8 lat więzienia.

Warto pamiętać, że oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania i dlatego w każdym przypadku, gdy ktoś próbuje uzyskać od nas pieniądze, trzeba wykazać się dużą ostrożnością. O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy poinformować Policję.

Policjanci apelują: pamiętajmy, że tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ofiarą oszustwa.

 

ROLKI