– Wicemistrzyni świata z ubiegłego roku z pewnością liczyła tutaj na więcej, dlatego pozostaje duży niedosyt. Trzeba jednak pamiętać, że poziom rywalizacji w tej klasie jest bardzo wysoki – praktycznie do 20. miejsca zawodniczki prezentują światowy poziom i regularnie wymieniają się pozycjami - mówi Piotr Myszka, trener główny Polskiego Związku Żeglarskiego.
Dla żeglarek był to wymagający, wypełniony wiatrem tydzień rywalizacji. Łącznie rozegrano 11. biegów.
– Miałam bardzo dobry start. Po pierwszej boi byłam druga, ale niestety przewróciłam się na manewrze i spadłam na ostatnie miejsce. Ostatecznie udało mi się utrzymać dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, co dało mi jednocześnie szóste miejsce w Europie. Gdybym dopłynęła druga, awansowałabym do kolejnego etapu finałów, ale tym razem się nie udało. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z siebie, przede wszystkim dlatego, że po tak trudnym początku potrafiłam wrócić do rywalizacji i się nie poddałam - dodaje Agata Barwińska, Ambasadorka PGE Sailing Team Poland.
– Tegoroczne regaty w Dublinie były bardzo silnowiatrowe, co sprzyjało większym i silniejszym zawodniczkom. Wygrała Amerykanka, Charlotte Rose, należąca do największych w całej stawce. Podobnych warunków można spodziewać się podczas przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Fortalezie, dlatego z pewnością będzie to jeden z elementów analizowanych przez Agatę, jej trenera i cały sztab. Celem będzie jak najlepsze przygotowanie do tych zawodów, w których Agata, mam nadzieję, powalczy o medale, a także o kwalifikację olimpijską. Wszystkie najważniejsze imprezy tego roku są już za nami. Teraz czas na powrót do Polski, regenerację i aktywny odpoczynek. Później trzeba będzie jednak wrócić do pracy i rozpocząć przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Świata World Sailing w brazylijskiej Fortalezie, które będą naszym głównym startem - podsumowuje Piotr Myszka.
Podium MŚ ILCA 6
- USA Charlotte Rose
- BEL Emma Plasschaert
- DEN Anna Munch