Dawid Frankowski, pasjonat pływania długodystansowego, podejmie próbę pokonania Jezioraka wpław.
Start zaplanowano na godzinę 8:00 z najdalej wysuniętego punktu akwenu, a finał w Iławie. Całe przedsięwzięcie ma jednak wymiar znacznie głębszy niż sam wynik sportowy – pływak zbiera fundusze na leczenie małego Michałka.
Dawid Frankowski pochodzi z serca Kaszub – Kościerzyny, obecnie mieszka w Sopocie, a zawodowo związany jest z Gdańskiem. Na co dzień pracuje jako Product Owner w serwisie Wakacje.pl. Choć nowe technologie są jego codzienną pasją, po godzinach zamienia ekran komputera na otwartą wodę.
Formę i technikę doskonali w sekcji pływackiej AZS AWF Gdańsk pod okiem trenera Mateusza Kierzkowskiego. Swoją niezwykłą determinację udowodnił już w 2023 roku, kiedy jako pierwszy zawodnik w ramach federacji Extreme Baltic Challenge ukończył w jednym sezonie trzy trasy na wodach Zatoki Gdańskiej. Największym wyzwaniem był wówczas 18-kilometrowy odcinek z Gdyni na Hel.
- W 2023 roku, jako pierwszy zawodnik w ramach federacji Extreme Baltic Challenge, ukończyłem w jednym sezonie trzy trasy na wodach Zatoki Gdańskiej. Największym wyzwaniem było 18 kilometrów z Gdyni na Hel. Ale nie lubię zatrzymywać się na tym, co już osiągnięte. Teraz stawiam poprzeczkę jeszcze wyżej. Moim kolejnym celem jest przepłynięcie wpław Jezioraka i dołączenie do wąskiego grona osób w Polsce, które podjęły i ukończyły to wyzwanie - mówi Frankowski.
Frankowski nie spoczywa na laurach i stawia sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Pokonanie wpław całego Jezioraka to wyczyn, który w Polsce ukończyło dotąd zaledwie wąskie grono pływaków.
Start nastąpi w piątek 14 sierpnia 2026 o godzinie 8:00 w najdаlej położonym punkcie jeziora. Przed zawodnikiem wielogodzinna zmagania z dystansem, falowaniem i zmęczeniem. Dawid szacuje, że do Iławy – na bulwar im. Jana Pawła II, na wysokości Restauracji „U Czapy” – dotrze około godziny 18:00.
Pływanie z misją – pomoc dla Michałka
Każde wyzwanie Frankowskiego opiera się na trzech filarach: walce z własnymi słabościami, inspirowaniu innych do stawiania sobie ambitnych celów oraz niesieniu realnej pomocy potrzebującym.
— Tym razem również płynę nie tylko dla siebie. Chcę pomóc Michałkowi, który zmaga się z niezwykle rzadką chorobą. Każdy kilometr w wodzie ma przypominać, że sportowe wyzwania mogą znaczyć znacznie więcej, kiedy stoją za nimi drugi człowiek i realna pomoc — zaznacza Frankowski.
Podczas gdy pływak w piątek zmierzy się z żywiołem, mały Michał każdego dnia prowadzi trudną walkę o zdrowie. Wszyscy kibice obserwujący to wyzwanie mogą dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć zbiórkę na leczenie chłopca.
Wpłat można dokonywać bezpośrednio na stronie akcji: https://pomagam.pl/michal_walczy_z_pus3