Noc Świętojańska nie rozpieszczała pogodą. Mocno wiało, a i popadujący momentami deszcz mógł odstraszyć uczestników. Mógł, a jednak tego nie zrobił, bo organizatorzy przygotowali moc atrakcji na ten wieczór. Stowarzyszenie W Kręgu nie tylko skupiło się na słowiańskich zwyczajach, ale, jak nam powiedział żerca (kapłan) Marcin Piątkowski, zawsze wspominana jest także duchowość miejscowa, czyli w tym przypadku pruska.
- To święto ma za zadanie promować wiedzę o dawnej kulturze - mówi Marcin Piątkowski, który na Wyspie Młyńskiej w Iławie pojawił się z kamiennymi babami pruskimi własnoręcznej roboty.
Oprócz tego oczywiście pod okiem wprawnej pomocniczki Julii można było upleść wianek, a potem wystawić go na konkurs. Po konkursie i tak wszystkie plecionki trafiły do wody. Ze względu na zimną wodę w Jeziorze Iławskim druid i celebrant Emrys Kosek sugerował, by żaden mężczyzna nie wyławiał wianków. Po warsztatach plecenia, motania lalek-motanek, wysłuchaniu opowieści o dawnych zwyczajach, posłuchaniu chóru seniorów z DPS, przekąszeniu czegoś wśród kwiatów i traw, na uczestników czekała jeszcze jedna niespodzianka. To mówiono-śpiewana opowieść zespołu Co Słyszał Jesion.Posłuchajcie naszej relacji, w tym komentarzy uczestników!
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w swojej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]