Policja z Iławy już ustaliła wstępnie jak doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia.
- 24 latek podczas manewru wyprzedzania nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w wyniku czego wpadł poślizg, po czym wypadł z drogi, przelatując nad ścieżką pieszo-rowerową, a następnie spadł na pobocze, uszkadzając latarnię. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, a mieszkaniec Iławy za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem wysokości 1200 złotych i jego konto powiększyło się o 10 punktów karnych - mówi Radiu Eska Joanna Kwiatkowska z policji w Iławie.
Do szpitala trafiły dwie osoby jadące samochodem. 24-latek i 54-letnia kobieta.
i